Jedzenie na 7 liter

Ostatnio mieliśmy Walentynki, dlatego postanowiłem, że zrobię pewnego sposobu atrakcję dla mojej dziewczyny. W zamysłach miałem dwudaniowy obiad i deser dany w środowisku wina i świeczek zapachowych ze popularnego marketu budowlanego. Pierwszy pomysł - przegrzebki. Bardzo eleganckie danie, ale również skomplikowane w przygotowaniu, ponieważ małże trzeba wiedzieć dobrze usmażyć, aby wyciągnąć z nich służę smaku.

http://erp.polkas.pl/zarzadzanie-relacjami-z-klientami-crm/Codzienność przedsiębiorcy, czyli kilka słów o zarządzaniu relacjami z klientem. Enova365 CRM | Systemy ERP | POLKAS

Niestety kucharz ze mnie jest właściwie mierny. W zasadzie mógłbym powiedzieć, że początkujący, bo wtedy byłoby prawie prawdy. Odnalazł w internecie przepis na dalekie sandżaki. Że stanowił kłopot ze zrozumienie połowy tekstu, gdyż wszystko było zapisane po angielsku! No, lecz nie poddałem się, wrzuciłem wszystko w tłumacza i opadamy na żywioł, zgodnie z intuicją kucharza (której oczywiście nie mam). Postanowiłem, że udzielę te małże w środowisku warzyw. Jednakże zapomniałem, że potrzeba też warzywa najpierw obrać i pokroić. Zakładałem się stresować, bo etapu było jeszcze mniej a ja byłem dobrze w miejscu. Zaczynam kroić warzywa, pech nie chciał, że dotarłem na prosty palec... No, a jak istotny gość nie dałem za wygraną. Wpadłem na pomysł - szatkownica do warzyw. Wtedy stanowił rzeczywiście strzał w dziesiątkę. Nie odpowiednio, że zaoszczędziłem kilka sekund na krojeniu to coraz nie musiałem bać się o nasze mieszkanie przy użyciu szatkownicy. Jeśli to całość istniałoby szybko gotowe wrzuciłem na masełko przegrzebki. Wszystko usmażyło się właśnie tak jak na obrazku ze perspektywy internetowej, na której znalazłem przepis. Jednak zapomniałem, że posiadał przygotować jeszcze zupę. Szybko skoczyłem do lokalnego sklepu po żurek w słoiku i wyrzuciłbym go do garnka a następnie tylko doprawiłem. Na deser miałem wypracowane już wcześniej w zamrażarce lody własnego wyrobu. Dobrze, że zmotywowałem się gdyby to przygotować dzień wcześniej, ponieważ nie zdążyłbym już z niczym. Trzeba przyznać - te parę minut, które zaoszczędziła mi szatkownica do warzyw uratowało mój dwudaniowy obiad. Luba była zaskoczona i pełna podziwu dla moich umiejętności kulinarnych.