Home Rodzina Jak przygotować się do ślubu?

Jak przygotować się do ślubu?

25 listopada 2016

Planowanie ślubu

Polecam przeczytać

Dla każdego człowieka dzień ślubu jest dużym przeżyciem. I nie zależy to od tego czy ślub bierzemy z rozsądku czy jest to nasze największe marzenie. Ja od dzieciństwa marzyłam o tej chwili. I stało się. Mój wieloletni narzeczony w końcu mi się oświadczył. Zaczęliśmy przygotowania do tego wielkiego wydarzenia. Sala, sukienka, garnitur, to pierwsze rzeczy o jakich pomyśleliśmy. Nie planowaliśmy jakiegoś dużego wesela, więc salę udało się znaleźć stosunkowo szybko. Jeśli chodzi o suknię ślubną to ją po prostu zamówiłam. Od dawna wiedziałam jaką chcę, więc nawet nie próbowałam szukać takowej w sklepach, tylko poszłam do krawcowej. Co do garnituru, przyszły mąż nie marudził w ogóle. Najchętniej ubrałby swój stary garnitur, bo w nim jak twierdził, najlepiej się czuł. Dodatki też poszły w ekspresowym tempie.

Wybór obrączek

Pozostał jeszcze wybór obrączek. Oboje lubimy rzeczy proste, nowoczesne. W związku z tym obrączki ślubne kraków też musiały być zachowane w tym stylu. Wymyśliliśmy, że ma to być połączenie białego i czerwonego złota. Trochę się naszukaliśmy, ale udało się znaleźć prawie idealne. Zanim będą gotowe do odbioru, w salonie zaproponowali nam obrączki tymczasowe, na czas narzeczeństwa.

obrączki ślubne

Tymczasowe obrączki?

To podobno nowa moda i sposób na przyzwyczajenie palców do nowej biżuterii. Trochę mnie to rozśmieszyło, ale później zrozumiałam, że o ile dla mnie to będzie jak kolejny pierścionek, to dla mojego narzeczonego to prawdziwa nowość. Wszak który facet chce nosić coś na palcach? Oni nie lubią być zaobrączkowani. Zgodziliśmy się na takie rozwiązanie i dzielnie chodziliśmy w tych obrączkach. Mój przyszły mąż chodził i stukał tym kółkiem o wszystko co się da. Szczególnie o szklanki. No i oczywiście o kufel z piwem. Ale trzeba przyznać, że nosił ją z dumą. I chwalił się wszystkim kumplom. Były też dziwne sytuacje. Niektórzy myśleli, że wzięliśmy już ślub i ich o tym nie poinformowaliśmy. Szczególnie jedna ciotka poczuła się mocno urażona i trudno było ją przekonać, że to jeszcze nie są te właściwe obrączki ślubne. Stwierdziła, że świat zwariował i ona w tym wariactwie uczestniczyć nie będzie. Ale obiecała, że na prawdziwy ślub przyjdzie. W końcu odebraliśmy od jubilera właściwe obrączki ślubne. Były piękne. Dokładnie takie jakie zamówiliśmy. Już nie mogliśmy się doczekać by je oficjalnie założyć.

obrączki ślubne

Ceremonia

Aż w końcu nadszedł ten wielki dzień. Pogoda była piękna, słońce świeciło, co podobno jest dobrym zwiastunem na przyszłość. Nie uznaję żadnych przesądów, ale ten bardzo mi się spodobał. Kościół był pięknie, gustownie przystrojony co było zasługą mojej mamy i siostry. Naprawdę stanęły na wysokości zadania. My odświętnie ubrani, masa gości. Ksiądz uśmiechem dodawał nam otuchy. Padły w końcu te najważniejsze słowa: Tak. Byliśmy już mężem i żoną. Byliśmy bardzo szczęśliwi. Nadeszła teraz pora zabawy. Przed nami było wesele. Wszyscy przenieśliśmy się do wynajętej sali, podano uroczysty obiad. Do kotleta grała wcześniej zamówiona orkiestra. Tańcom i zabawom nie było końca. Wszyscy bawili się do białego rana. To był naprawdę piękny dzień.